3 komentarze

  1. Kasia

    Wszystko pięknie, ale czemu zamiast wjeżdżać i dewastować szczyt obok Cminda Sameba autem, nie przejść się na nogach? Cała droga z miasteczka to tylko niecałe 7km. Byliśmy teraz w marcu i naprawdę bardzo fajnie się idzie. Nawet mimo śniegu. Przepiękne są widoki. Nie wyobrażam sobie, jak można wybrać przejażdżkę autem, zamiast spacer w słoneczną pogodę, jaka była podczas Waszej wycieczki. I bardzo wkurzają mnie turyści, którzy rozjeżdżają góry.

    • Agata

      Zostaliśmy tam podwiezieni przez lokalnego przewodnika, który nie mówił po angielsku, nie wiedzieliśmy wiec nawet czego się spodziewać. Mieliśmy jeden dzień na całą tę wycieczkę z Tibilisi, wiec po informacji, że jest możliwy popularny podjazd pod górę – skorzystaliśmy z niego,w przeciwnym wypadku w życiu byśmy się nie wyrobili.Oczywiście, że własne nogi są lepsze, nie przeczymy. Tak po prostu wyszło. Proponujemy więcej dystansu – ludzie podejmują różne decyzje z różnych względów.

  2. Sebastian

    Podjazdy pod kościół odbywają się tylko wyznaczonymi duktami – nikt nie robi tu dosłownego offroad’u i nie niszczy tego miesjca. Dodatkowo korzystając z usług lokalnych przewodników / przewoźników, wspieramy ich, a nie duże wypożyczalnie samochodowe. Takie rozwiązanie pozwala na odwiedzenie większej ilości miejsc i dokładniejsze poznanie tego pieknego kraju przy ograniczonym czasie. Gdzie to tylko możliwe należy oczywiście promować aktywność i zdrowy tryb życia, ale niestety nie wszędzie jest to możliwe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *