Szafiarka

X: skoro wszyscy piszą blogi, to i ja zacznę. Agata: tak, o jakiej tematyce? X: przejrzałem Internet, zrobiłem research i dochodzę do wniosku, że najbardziej opłaca mi się zostać szafiarką Agata: czy Ty w ogóle wiesz co to znaczy? Zresztą przypominam, że masz już ponad 60 lat, plus nadal potrafisz przedefilować po mieście w gustownej, … [Read more…]

Szczęście w tłuczonym szkle

Przedwczoraj pod naszym oknem mały chłopiec upuścił butelkę z napojem, matka zaczęła na niego krzyczeć, on w płacz. Dość szybko się oddalili, a szkoda, bo chciałam się z balkonu podzielić pouczająca historią. Otóż jakiś czas temu wybierałam ręczniki łazienkowe. Obeszliśmy centrum handlowe wzdłuż i wszerz, aż w końcu weszłam do ZARA HOME. Urocze wnętrze, w tle plumka 3 hours of … [Read more…]

Fast relationships

Zauważyłam niepokojacy trend. Otóż ostatnimi czasy ludzie nauczyli się bagatelizować rangę kontaktu z drugim człowiekiem. Wszystko jest łatwiejsze, szybsze,prostsze w zainicjowaniu no i bardzo powszechne. To chyba sprawia, że obok fast foodu czy fast fashion pojawiło się fast relationship. I nie mam tu na myśli przeoczenia wiadomości, która rzeczywiście może się zagubić w natłoku bodźców. … [Read more…]

Klient nasz Pan

Cukiernia w stolycy. – Dzień Dobry. Chciałabym u Państwa zamówić tort. Ale te są bardzo duże. Czy robicie mniejsze? – Robimy tylko większe. – A nie, to dziękuję. Chciałam taki symboliczny. – Jak Pani chce symbolicznie to proszę sobie wsadzić świeczkę w bajaderkę. … Dobrze, że nie w dupę. Client service poziom Bareja

Spełnienie wiele ma imion

Dokładnie rok temu zastanawiałam się czy podejmować na nowo kwestię doktoratu czy zdawać na aplikację sędziowską. Przecież muszę koniecznie coś zrobić, być kimś, błyszczeć. Żeby nieco odetchnąć i spojrzeć na ten dylemat z dystansem poszłam na pierwszy od jakiś 12 lat porządny trening tańca. I tak zostałam. Koleżanka zapytała mnie dzisiaj czy nie żałuję utraconej … [Read more…]

Polacy nie gęsi

Osiedlowy Lewiatan. Anglojęzyczna klientka pyta Pana Kierownika, który w niedzielę wyjątkowo staje za kasą, o jakieś”good beer ” Pan po chwili namysłu wskazuje na Somersby i mówi “to good bo smakowe “. Dziewczyna miną stara się wytłumaczyć, że nie bardzo rozumie, o co mu chodzi. “SMA KO WE-rozdziawia paszcze facet i nagle rozpromienia się, bo … [Read more…]